Lot widokowy nad Warszawą

Testujemy marzenia: Lot widokowy nad Warszawą

Na wstępie powinniśmy Wam bardzo podziękować, bo to już 3 etap, w którym bierzemy udział wyłącznie dzięki temu, że tak chętnie komentujecie nasze wpisy, posty i zdjęcia z realizacji marzeń, które znajdują się w Katalogu marzeń. Akcja Chcę to przeżyć to dla nas możliwość doznania zupełnie nowych rzeczy – choć my sami, zgłaszając się na początku, w ogóle nie byliśmy tego świadomi. Także Jarząbki dziękują Wam z całego serca!

W tym etapie postanowiliśmy postawić na powietrze. Z racji tego, że zadanie dotyczące ziemi już było (relację z off road macie tutaj), słodkościom też nie mogliśmy się oprzeć (z kolei relację z cukierkowych warsztatów możecie zobaczyć tutaj) tym razem postanowiliśmy zrobić coś w powietrzu. I postawiliśmy na lot widokowy nad Warszawą.

Lot Widokowy nad Warszawą

Prawda jest taka, że mieliśmy niezłe problemy z tym, aby to marzenie w ogóle zrealizować. Najpierw nasz długo oczekiwany urlop (tak, tak – niedługo przybliżymy Wam Maltę), później ciągłe przekładanie terminu lotu, ponieważ pogoda nie pozwalała na jego odbycie. Naprawdę sądziliśmy, że odpadniemy przez polską pogodę. A tu pełne zaskoczenie! Ostateczny termin na realizację marzenia i bach! Możemy lecieć! I tak stało się, polecieliśmy, dlatego nie składamy broni i staramy dostać się do finału. Pomożecie? 🙂

Samolot cessa

Na miejscu, czyli na ulicy Księżycowej 3 w Warszawie zjawiliśmy się jakieś 30 minut wcześniej. Woleliśmy nie dokładać sobie problemów (na drogach różnie bywa, tym bardziej jak nie jest się ze stolicy) i spokojnie czekać, aż będziemy mogli zabrać się na pokład samolotu Cessna 172. Dla niewtajemniczonych, to amerykańska marka, a takie cacuszko, którym mogliśmy się przelecieć kosztuje jakieś pół miliona złotych. Ot, taka ciekawostka.

Jakie wrażenia z lotu? Jeśli kiedykolwiek wyruszaliście w podróż samolotem na pewno pamiętacie te nieprzyjemne odczucia w czasie startowania oraz lądowania. Ku naszemu zaskoczeniu, w tak małym samolocie są one zupełnie inne. Przede wszystkim nie odczuwa się momentu unoszenia, co niektórych może ucieszyć. Jest jednak jedna rzecz, którą powinno się wziąć pod uwagę. Cessna 172 to samolot, który (jak już wspominaliśmy) do dużych nie należy. Najdrobniejsze manewry pilota, kiedy unosimy się już w powietrzu, są odczuwalne o wiele bardziej niż w dużym samolocie. Do tego wiatr, który też w pewnym stopniu wpływa na to, w jaki sposób pilot ma się zachować. Jeśli posiadasz chorobę lokomocyjną zastanów się, czy dasz radę wytrzymać około 15 minutowy lot i nie zostawić po sobie śniadania 😉 Sonia dała radę – chwała Bogu, bo kto by sprzątał 😀

Lot widokowy nad Warszawą

Teoretycznie większość osób leciała nad Warszawą, startują z lotniska F. Chopina. Ale czy podczas takiego startu na pewno możecie powiedzieć, że widzieliście uroki Warszawy? Samolot unosi się coraz wyżej, i wyżej, a samo miasto staje się zaledwie plamą. Zupełnie inaczej było podczas lotu widokowego. Wyobraźcie sobie obraz i te wrażenia, kiedy po Waszej prawej stronie spokojnym nurtem płynie sobie Wisła, nieopodal (tak nieopodal, bo z góry wszystko wygląda blisko), widzicie monumentalnie stojący Pałac Kultury i Nauki, a po chwili przelatujecie tuż na Stadionem Narodowym. Właśnie takie obrazy będą Wam towarzyszyć po locie i właśnie my tak rozpamiętujemy te chwile.

Lot widokowy nad Warszawą

Nad stadionem narodowym
Po drugie, zastanówcie się, kiedy będziecie mieć możliwość obserwować pracę pilota. Nie wiecie? Podpowiadamy, właśnie w czasie lotu widokowego 🙂

Pilot w czasie lotu widokowego

Lot widokowy to możliwość zupełnie innego spojrzenia na stolicę. To też świetny prezent, dla tych, którzy po prostu lubią latać lub chcą zmienić perspektywę patrzenia na Warszawę. I tak jak mówiliśmy, broni nie składamy. Staramy się dostać do finału, w którym będzie lot balonem czy skok ze spadochronem. Prawda, że możemy liczyć na Waszą pomoc?

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz