Szafszawan – blue city na północy Maroko

Szafszawan – blue city na północy Maroko

Czy wiecie, że jeszcze nie tak dawno to święte miasto było kompletnie zamknięte dla cudzoziemców? Wstęp mieli wyłącznie mieszkańcy oraz Marokańczycy. Dopiero z czasem lokalna społeczność otworzyła się na turystykę – kwestia tego czy to dobry pomysł zasługuje na zupełnie inny wpis – chyba nie do końca zdając sobie sprawę z tego, że ludzie z całego świata zakochają się w tym miejscu i będą go wspominać do końca życia!

Nazwa miejscowości pochodzi od otaczających ją gór. W języku berberyjskim Szawan oznacza „szczyty” lub „rogi”. I kiedyś rzeczywiście oficjalna nazwa miasteczka tak brzmiała, choć spotkaliśmy się z Marokańczykami, którzy używali nadal starej nazwy w języku mówionym. Dziś oficjalna nazwa to Szafszawan, czyli dosłownie tłumacząc „patrz na szczyty/rogi”. Jak możecie się domyślać, nazwa kryje w sobie fakt, że niebieskie miasteczko mieści się wśród niewielkich, ale jednak, gór. Dojazd do tego miejsca już od pierwszego momentu – zachwyca!

Co warto zobaczyć w Szafszawan 1

Co warto zobaczyć w Szafszawan?

Miasteczko nie jest zbyt duże. Zobaczenie najważniejszych atrakcji zajmie maksymalnie dwa dni, ale polecamy nie skupiać się tylko na odhaczaniu punktów z listy „must see”, ale również zagłębienie się w tamtejsze uliczki.

Jedną z atrakcji miasta jest jedna z głównych bram medyny – Bab al-Ajn – która pozwala wejść od współczesnej części miasta. Co ważniejsze! Brama nadal utrzymywana jest w naturalnym kolorze, zatem możemy ją zobaczyć w takiej samej okazałości jak niegdysiejsi mieszkańcy.

Co warto zobaczyć w Szafszawan 5

Kilka uliczek dalej znajdziemy będziemy mogli znaleźć się na Placu Gołębi, czyli Place Uta el-Hamam. Charakterystyczna dla tego miejsca podłużna przestrzeń była niegdyś miejscem targowiskiem oraz centralnym miejscem medyny. Dziś zobaczyć możemy tu restauracje (północna część) oraz Grande Mosquee, czyli Wielki XV wieczny Meczet (południowa część placu).

Obok meczetu wznoszą się niezwykle grube mury kazby. Jest to główny zabytek miasta, ponieważ pierwowzór powstawał razem z miasteczkiem. Jego rozbudowa nastąpiła dopiero w XVIII wieku.

Co warto zobaczyć w Szafszawan 3

Nieco dalej od Placu Gołębi znajduje się ukryte Quartier al-Andalus, czyli część miasta założona przez uchodźców z Andaluzji, którzy przybyli na te ziemie po upadku Grenady w 1492 roku.

Na co uważać w Szafszwan?

Medyna miasteczka nie jest tak duża jak ta w Fezie czy Marrakeszu, więc naprawdę trudno jest się zgubić. Ale spacerując po tutejszych uliczkach możecie zostać zaczepieni przez mężczyzn, którzy początkowo będą wydawać się lokalnymi handlarzami. My w pierwszej chwili sądziliśmy, że to nowy sposób na przyciąganie turystów do konkretnego straganu. Szybko jednak okazało się, że to sposób na sprzedaż narkotyków.

Co warto zobaczyć w Szafszawan

Panowie zaczepiają innych mężczyzn, wchodząc z nimi w przyjemną pogawędkę, a na koniec proponując marihuanę czy haszysz. Co ciekawe, w naszym przypadku – i tego co później zaobserwowaliśmy – zaczepiani byli wyłącznie mężczyźni, więc wydaje się, że kobiety nie są narażone na tego typu nieprzyjemności.

Pamiętajcie jednak, aby nic od takich osób nie kupować. Może się zdarzyć, że mężczyzna, z którym rozmawiacie jest lokalnym dilerem, ale może być również policyjną pluskwą… a wtedy droga do marokańskiego więzienia wiedzie na skróty.

Co warto zobaczyć w Szafszawan 6

Uważajcie również na to, gdzie robicie zdjęcia. Całkowicie rozumiemy fakt, że błękit tego miasta może tak zakręcić w głowie, że człowiek popada w fotograficzne szaleństwo. Generalnie mieszkańcy od zawsze byli bardzo podejrzliwi i niezbyt przyjaźni wobec cudzoziemców. Wydaje nam się, że w tych nieturystycznych częściach miasta nadal tak jest. Dlatego uszanujcie spokój mieszkańców – tym bardziej, że od momentu, w którym bramy miasta zostały dla nas otwarte miasto przeżywa szturm turystów.

Co warto zobaczyć w Szafszawan 4

I kolejna sprawa. Na pewno będziecie kojarzyć część uliczek – pięknie przyozdobionych – ze zdjęć na Instagramie. Wkroczycie dumnie w bajkową scenerię, zaczniecie robić sobie zdjęcia, a po chwili ktoś podejdzie i poprosi o 5 dirhamów. Co więcej może to zrobić, ponieważ bajkowa sceneria znajduje się na terenie jego domu. Dlatego zanim wpadniecie w fotograficzny szał – rozejrzyjcie się! Jest jeszcze kilka miejscówek, które są za darmosze, ale cała reszta – będzie płatna. Nie zdziwcie się! 😉

Comments

comments