Neapol - co zobaczyć?

Neapol – co warto o nim wiedzieć?

Zacznijmy od początku! We Włoszech nie znaleźliśmy się bez przyczyny. Właściwie planach mieliśmy wyjazd w zupełnie inny kierunek, ale brat Adama kończył w końcu 18 lat, a my postanowiliśmy zapewnić mu:

  • pierwszy lot samolotem
  • pierwszą podróż za granicę
  • pierwszy trip, który od A do Z organizuje się samemu

I zamiast pieniędzy w kopercie, postanowiliśmy podarować mu… wspomnienia.

Neapolu – jaki jesteś?

Zjeżdżając Włochy z południa na północ widoczna jest różnica między bogatą północą, a biednym południem. I Neapol niestety kwalifikuje się tej drugiej grupy. Zanim jednak przyjechaliśmy do tego miasta spotkaliśmy się z raczej nieprzychylnymi opiniami, które mówiąc w skrócie – trochę nas przerażały.

Na miejscu w pierwszej chwili pomyśleliśmy sobie – „mieli rację, gdzie my jesteśmy?”. A pod koniec pobytu we Włoszech stwierdziliśmy, że to jedno z tych miast, które niezwykle zapadło nam w pamięć i to wyłącznie w pozytywny sposób. Jak się okazuje, do Neapolu trzeba po prostu zmienić podejście.

Co zobaczyć w Neapolu?

Od zawsze wyznajemy zasadę, że jak podróżować to świadomie. I nie chodzi nam tu o to, że wyjazdy są tylko dla wykształconych i bogatych. Chodzi o to, aby zdobyć wiedzę na temat miejsca, do którego się jedzie, spróbować wczytać się w różnice kulturowe – chociażby dlatego, że później doświadczymy mniejszego szoku – zapoznać się choć trochę z historią. Taki bagaż przed wyjazdem powinniśmy skompletować, aby później móc świadomie obserwować ludzi, zauważać detale w ich zachowaniu, próbować zrozumieć ich mentalność. I przyznamy się szczerze – Neapol jest idealnym przykładem miejsca, które uczy takiego podejścia.

W pierwszej chwili wydaje się mało atrakcyjny, brudny, przepełniony czarnoskórymi ludźmi, którzy nie wzbudzają zaufania. I tak Neapol jest widziany przez większość osób. My natomiast wspominamy go w trochę inny sposób. A to wyłącznie dlatego że zaczęliśmy patrzeć na to miasto w zupełnie inny sposób. Patrzyliśmy i szukaliśmy głębiej.

Zabytki Neapolu

Są rożni podróżnicy i różne sposoby podróżowania. Jedni lubią lśniące i czyste budynki, drudzy zakochają się w bezpośredniości miejsca. I taki jest Neapol. Podaje się na tacy, od razu. Dzięki czemu współcześnie możemy zobaczyć, jak prezentował się lata temu. Uwierzcie, wielkiej różnicy nie ma 😊 Ale które miasto daje nam taką możliwość? W tych naszych współczesnych malowaniach kamieniczek, poprawiania fasad jest trochę obłudy. Pięknie to wygląda – nie zaprzeczamy – ale czy jest to prawdziwe?

Castello Nuovo

Nam z pewnością do gustu przypadł zamek Nuovo, który znajduje się niedaleko promenady, ale o niej za chwilę. Samego zamku nie sposób nie zauważyć, bo znajduje się praktycznie w centrum miasta. To właśnie tutaj, holu papież Celestyn V ogłosił, że zrzeka się swoich tytułów. Niedługo później Bonifacy VIII, który to namawiał Celestyna do abdykacji – jak widać skutecznie – sam został wybrany na papieża.

Castello Nuovo - Neapol

Promenada

Jeśli chodzi o promenadę… Właściwie to nie wiemy czy ona nią jest i czy rzeczywiście nazwa ta odzwierciedla to miejsce, ale panorama miasta z tego miejsca jest cudna. Do tego Wezuwiusz, który wznosi się majestatycznie nieco dalej dodaje jeszcze większego uroku. Patrząc jednak w tę stronę, zwróćcie uwagę na to, co znajduje się za wami. Znajdziecie nie tylko ciekawe budynki (w części są to budynki, w których mieszczą się hotele), ale również obdrapane, wąskie uliczki, które idealnie podkreślają klimat Neapolu.

Piazza del Plebiscito

Jest o ogromny plac. Takie miejsca najczęściej nazywamy plackarnią, bo człowiek nie ma możliwości skryć się przed prażącym słońcem. A uwierzcie, słońce w Neapolu może dać się we znaki naszej skórze. Polecamy jednak przyjść tu późnym popołudniem, kiedy znad morza wieje przyjemny wiatr.

To co istotne, płac przez wieki zmieniał swój kształt i wielkość. Dziś zajmuje powierzchnię ponad 25 tys. kwadratowych i dzięki temu jest jednym z największych placów we Włoszech. A z kolei jego nazwa wywodzi się od plebiscytu, który miał tu miejsce i dzięki któremu Królestwo Obojga Sycylii przyłączyło się do Królestwa Sardynii i Piemontu – tworząc jedno.

Jak z pewnością zauważyliście w sercu placu znajduje się budynek, który nie jest niczym innym jak wierną kopią rzymskiego Panteonu, która pochodzi z pierwszej połowy XIX wieku. Zatem, plac oraz elementy, które się na nim znajdują kształtowały się wraz z nim. To co warto jeszcze wiedzieć, to fakt że sam Panteon był zbudowany na zlecenie Burbonów, którzy chcieli pokazać swój majestat po wygnaniu Francuzów. Właśnie dlatego naprzeciwko Panteonu znajdują się dwie rzeźby. Jedna z nich uwiecznia Ferdynanda I oraz Karola III.

Piazza del Plebiscito w Neapolu

Pałac Królewski

Sam plan nie powstałby gdyby nie wielki budynek przed nim. Pałac królewski w Neapolu – bo o nim mowa – przechodził z rąk do rąk i przez to był w ciągłych przebudowach. Główna fasada wychodzi jednak na Piazza del Plebiscito. A jeśli dobrze się przyjrzeć to właśnie na tej fasadzie znajdują się posągi władców Neapolu.

Język Neapolu!

Jeśli już jesteśmy w centrum miasta to trzeba o tym wspomnieć. Stańcie i posłuchajcie, jak ludzie tu ze sobą rozmawiają. Właśnie w tym mieście macie jedyną i niepowtarzalną okazję usłyszeć język neapolitański. I jest on po prostu wyjątkowy! Powstał na bazie kilku języków (to dość niezgrabne stwierdzenie, ale czasem dopuszczamy się takiego parafrazowania 😊): greckiego, bizantyjskiego, arabskiego, hiszpańskiego oraz oczywiście francuskiego. Niestety włoskie władze uznają go jako odłam włoskiego dialektu, choć świadectwa jego istnienia języka neapolitańskiego pochodzą z 960 roku, a samo UNESCO uznało je jako oddzielny, niepowtarzalny język.

Uniwersytet Neapolitański im. Fryderyka II

Sami byliśmy dość mocno zaskoczeniu, kiedy pierwszy raz usłyszeliśmy o tym. Ale wydaje nam się, że choć miejsce to nie jest typową atrakcją Neapolu to… warto zobaczyć najstarszą uczelnię publiczną, umieszczoną na liście UNESCO. Uczelnia powstała w pierwszej połowie XIII wieku i był to jeden z pierwszych uniwersytetów, który uniezależnił się od kościoła. To co warto jeszcze wiedzieć, to fakt że zasady panujące na uczelni były jednymi z najsurowszych. Przykładowo, wykładowcy posiadali zakaz opuszczania murów, tak samo jak uczniowie. Tak restrykcyjne zasady miały służyć dokładnemu oddaniu się nauce.

Podwórka w Neapolu

Jedni powiedzą, że jest to zbyt ryzykowne, a drudzy stwierdzą, że nie ma problemu. Strach ma wielkie oczy i generalnie po Neapolu włóczyć się można, a nawet trzeba! I z całego serca polecamy. Mimo że pomyślicie, że nic ciekawego nie może się znajdować w takim obdrapanym centrum to powiemy, że możecie nieźle się pomylić. Druga sprawa, właśnie w trakcie takich spacerów bez celu najlepiej jest odkrywać dane miejsce, a do tego poznawać ludzi. Okazało się, że w Neapolu mieszkają bardzo życzliwi ludzie, którzy chętnie się uśmiechają, bezwarunkowo pomagają i nie chcą za to żadnych pieniędzy – co dla nas było dość dużym zaskoczeniem.

Co zobaczyć w Neapolu?

Kolorowe stacje metra

Tak! W Neapolu są naprawdę fenomenalne stacje metra. Każda z nich ma swój klimat i ozdobiona jest na swój sposób. W jednej doznacie wrażenia obcowania z morskimi falami, a w drugiej ze sztuką współczesną. Warto pojeździć między stacjami, bo osobiście – nie spotkaliśmy się z takimi cudami nigdzie indziej 😊

W Neapolu spędziliśmy czas naprawdę rewelacyjnie. Z nostalgią wspominamy genialną pizzę za 1 euro, gwarność ulic, kolorowe stacje metra, to że lokalsi praktycznie w ogóle nie mówią po angielsku (a my się przejmujemy!). Jeśli zastanawiacie się czy jechać do Neapolu? Naszym zdaniem warto. Może zabrzmi to nieco absurdalnie, ale Neapol wzbudził w nas większą sympatię niż sam Rzym. Ale miasto to nie jest łatwe w odbiorze – tutaj od razu uprzedzamy. Trzeba trochę dać z siebie, aby coś w zamian otrzymać. Niemniej polecamy! Według nas warto!

Comments

comments