Jak znaleźć tani nocleg?

Znalezienie taniego biletu to tylko połowa sukcesu – wierzcie nam. Bardzo często zdarza się tak, że dana destynacja jest generalnie bardzo tania, ale noclegi tam już zdecydowanie do takich nie należą. Przykład? Kraje skandynawskie. Bilety można kupić już za 38 złotych, ale noclegi zaczynają się od 300 złotych za pokój. Smutna prawda.

Zanim Jarząbki pokuszą się o zakup biletów bardzo często robią research obiektów hotelowych lub ogólnie noclegowych. Wiemy, że nie wszystko złoto, co się świeci, dlatego szybki rzut okiem nigdy nikomu nie zaszkodził. Gdzie jednak szukać tanich noclegów? Podzielimy się z wami niezbędnymi informacjami.

Po pierwsze Booking.com

Nie uwierzymy w to, że nie znacie tego portalu 🙂 Dziś korzysta z niego praktycznie każdy. Od niedawna Booking ściągnął z Airbnb opcję rejestracji poprzez udostępniony link. Oznacza to tyle, że jeśli posiadamy konto na Bookingu i udostępnimy znajomym krótki link, to zarówno oni jak i my możemy liczyć na dodatkową kasę. Klikając w niego otrzymują dodatkowe 50 złotych, które mogą wykorzystać na rezerwację któregoś z noclegów. Jeśli jeszcze nie posiadacie konta na Bookingu, a szukacie noclegów, to możecie pomóc i nam, klikając w: https://www.booking.com/s/11_6/s0dyna00. Za dokonaną rejestrację otrzymacie na start 50 złotych, a po rezerwacji noclegu nam na bookingowe konto wpłynie taka sama kwota za free.

Zastanawiacie się pewnie, czemu wspominamy o portalu, który praktycznie każdy zna. Odpowiedź jest bardzo prosta. Najciemniej pod latarnią. Przed wyjazdem do Gruzji postanowiliśmy pierwsze dwa noclegi zarezerwować wcześniej. Szukaliśmy i żadna z opcji nie była tania. Okazało się, że w przypadku tego kierunku, to właśnie na Bookingu znalazły się najtańsze noclegi. Jeśli do tego posiadacie status geniusa to do niektórych noclegów macie odliczane dodatkowe 10% zniżki. W przypadku Gruzji (choć później wiele noclegów łapaliśmy już tam na miejscu) Booking okazał się najlepszym rozwiązaniem.

Po drugie Airbnb

Szczerze mówiąc to jest nasz ulubiony portal do szukania noclegów. W wielu przypadkach uratował nam kieszeń. Choć trzeba uważnie przeglądać oferty, ponieważ coraz częściej znajdują się tam nie tylko pokoje do wynajęcia, ale również oferty hoteli.

Ideą Airbnb jest możliwość udostępnienia wolnego pokoju (ogólnie mieszkań lub kwater) komuś, kto przyjeżdża w nasze strony. Wyobraźcie sobie, że macie wolny pokój w mieszkaniu lub wyjeżdżacie na wakacje – czemu by na tym nie zarobić? 🙂 Dla nas jednak Airbnb to idealna forma poznawania lokalsów. Na przełamanie lodów warto dać gospodarzowi coś od siebie (np. polską wódkę, która naprawdę jest doceniana za granicą), a późniejsze nocne rozmowy nie będą miały końca – wiemy z doświadczenia 🙂

Jak wspominaliśmy wcześniej, w Airbnb jest podobna opcja jak na Bookingu. Rejestrując się na portalu z udostępnionego przez nas linka: www.airbnb.pl/c/soniad6736 otrzymacie 100 zł przy pierwszej rezerwacji za minimum 300 złotych. Drobna wskazówka. Jeśli macie męża/żonę/siostrę/koleżankę/brata etc. i jedziecie wspólnie w podróż to pamiętacie, abyście rejestrowali się z linka poleconego między sobą. My tak właśnie zrobiliśmy. Po rejestracji Sonia otrzymała na swoje konto 50 zł na start. Dokonaliśmy rezerwacji za minimum 210 zł. Później konto założył Adam, który dostał taką samą kwotę, ale dodatkowo i Sonia, bo rejestrował się z powyższego linka i dokonał rezerwacji za minimalną kwotę. Dzięki temu udało nam się łącznie dostać 150 zł za free 🙂  Jeśli wybieracie się gdzieś w dwójkę to polecamy zrobić tak samo.

Ci, którzy już wcześniej korzystali z Airbnb znają jeden najważniejszy problem tego portalu. Możliwość odwoływania rezerwacji dzień lub nawet kilka godzin przed. Jest to ogromny minus i nas również kiedyś dopadł – chociażby na Malcie. Nie ma się jednak czego obawiać! Zawsze kolejny nocleg znajdowaliśmy w przeciągu 30 minut od odwołania rezerwacji przez gospodarza.  Najczęściej w zdecydowanie lepszych cenach.

WIMDU.pl – alternatywa dla Airbnb

Wimdu.pl jest mniej popularnym odpowiednikiem Airbnb, z której warto korzystać chociażby dlatego, że znajdują się na nim często tańsze oferty niż w pozostałych portalach. My korzystamy z niego, aby upewnić się, co do cen, które pojawiają się w danej destynacji. Powiedzmy, że jest to dla nas takie poglądowe narzędzie. Choć zdarza się, że znajdziemy na nim naprawdę interesujące noclegi.

Również w tym przypadku ideą portalu jest udostępnianie kwater prywatnych, choć coraz częściej można spotkać się również z ofertami mieszkań czy apartamentów. Autorzy uwzględnili preferencje każdego podróżnika. Co prawda w ofercie Wimdu nie znajdziemy dodatkowych pieniędzy, które będziemy mogli wykorzystać na rezerwacje, ale najczęściej nie będzie też takiej potrzeby, bo ceny rzeczywiście są często niższe. Warto podkreślić, że Wimdu stawia bardzo na kontrolę jakości obiektów, które się u nich ogłaszają. W tym celu przeprowadzają kontrole na miejscu, czyli u gospodarza.

Noclegi za darmo!

Na upartego podróżowanie może być naprawdę darmowe, ponieważ istnieją takie portale jak Couchsurfing.com czy Bewelcome.org. To nic innego jak użyczenie pokoju czy po prostu kanapy strudzonemu podróżnikowi, czyli przykładowo nam 🙂 Na tego typu portalach istnieje coś takiego jak kodeks honorowy, który mówi o tym, że jeśli kiedyś otrzymałeś od kogoś nocleg za darmo, to za jakiś czas powinieneś odwdzięczyć się tym samym. Można powiedzieć, że powiedzenie „dobro wraca” świetnie oddaje specyfikę tych portali.

Jeśli chodzi o nas, Jarząbków to generalnie nie przepadamy za tą formą poszukiwania noclegów. Przede wszystkim dlatego, że cenimy sobie jasne relacje. Na pewno jest to idealna opcja dla nisko budżetowych poszukiwaczy przygód, ale zdecydowanie bardziej wolimy dać choć skromne pieniądze, ale dać. Siedzenie u kogoś na garnuszku jest dla nas po prostu mało komfortowe. Po prostu nie przepadamy za takim wykorzystywaniem innych. Choć znamy ludzi, którzy korzystają z takich opcji noclegowych i bardzo je sobie cenią.

Historyczny Groupon.pl

Część z was pewnie już zapomniała o tym portalu lub po prostu przestała korzystać. Chcemy jednak zachęcić każdego do przeglądania na nim ofert. Tak było u nas w przypadku Pragi, do której udaliśmy się w maju 2017 roku. Ceny nas przeraziły. Choć bilety kupiliśmy po złotówce to nawet opcje hosteli nas nie zadowalały. Poszukiwania noclegu były dla nas istnym koszmarem. A tymczasem z pomocą przyszły rabaty z Groupon.pl. To tam znaleźliśmy oferty noclegowe tańsze nawet o 60 procent. W ten sposób zapłaciliśmy śmieszne pieniądze za czterodniowy pobyt w pokoju dwuosobowym ze śniadaniami wliczonymi w cenę.

I pewnie jak większość osób – śmialiśmy się, że Groupon.pl to jakaś prehistoria. Portal, z którego praktycznie nikt nie korzysta. A tu okazało się, że był dla nas istnym wybawieniem! Dzięki niemu zmieściliśmy się w budżecie, który sobie ustaliliśmy.

Zdecydowaliśmy się przedstawić listę portali, z których korzystamy najczęściej. Lista mogłaby być zdecydowanie dłuższa, ale nie chcemy zaśmiecać was zbędnymi informacjami. Uważamy, że taka wiedza i świadomość istnienia narzędzi, (tak traktujcie te portale) pomocnych w poszukiwaniu tanich noclegów – zdecydowanie wystarczy. Pamiętajcie jednak, że zanim kupicie bilet zróbcie szybki research pokojów czy hoteli. Nie zawsze tani bilet lotniczy = tania podróż. Czasem koszty noclegowe potrafią przyprawić o zawrót głowy. Zwróćcie także uwagę na to, że w każdej destynacji tanie opcje znajdą się na innym portalu. Przykładowo jadąc do Gruzji najtańsze noclegi znaleźliśmy na Bookingu, wybierając się do Brukseli na Airbnb, a wyruszając do Pragi na Groupon.pl. Zatem nie ma zasady, że tanie noclegi znajdziemy tylko w jednym miejscu. Wszystko zależy od sezonu, destynacji, kursu euro itd. Dlatego szukajcie w kilku miejscach i pamiętajcie… NIE PODDAWAJCIE SIĘ! Szukajcie do skutku! 🙂

Comments

comments