po warsztatach cukierkowych

Testujemy marzenia! Warsztaty cukierkowe na tapecie

To już drugi wpis na naszym blogu, który dotyczy testowania marzeń. Dzięki temu, że bierzemy udział w projekcie „Chcę to przeżyć” mamy możliwość wypróbować marzenia, które znajdują się w Katalogu Marzeń. Jeśli chcecie przeczytać poprzednią relację to wpadajcie tutaj – zobaczcie, jak testowaliśmy off road.

Dzięki temu, że poprzednio, tak chętnie komentowaliście nasz wpis (zarówno na Facebooku jak i na blogu) mogliśmy wziąć udział w drugim etapie projektu. Zatem na wstępnie chcielibyśmy Wam bardzo podziękować! Bo dzięki Wam mogliśmy wybrać i przetestować kolejne marzenie 🙂 Tym razem zdecydowaliśmy się na warsztaty cukierkowe. Zapytacie pewnie, skąd taki pomysł? Odpowiedź jest wręcz banalnie prosta! Oboje jesteśmy słodyczożercami, więc nie mogliśmy nie wykorzystać sytuacji – postanowiliśmy dowiedzieć się, jak cukierasy się produkuje.

Cukierkowe warsztaty odbywały się w Cukier Lukier w Warszawie. Wszystkie słodycze, które będziecie mogli tam zobaczyć są wykonywane na miejscu przez pracowników sklepu. A w ofercie mają lizaki i cukierki w każdym możliwym kształcie, smaku i kolorze. Człowiek wchodzi do środka i po prostu traci głowę, bo nie wie, co wybrać.

Cukierkowe warsztaty - warszawa

Same warsztaty trwały godzinę i w ich trakcie mogliśmy poznać tajniki przygotowywania masy, z której cukierki powstają, w jaki sposób je zabarwić oraz jak uzyskać ciekawy wzór. My zdecydowaliśmy się wykonać słodycze o smaku wiśniowym, w 4 kolorach: białym (kolor ten uzyskuje się poprzez napowietrzenie masy na haku), wiśniowym (uzyskany dzięki barwnikowi wytwarzanemu z buraków), niebieskim (kolor ten można uzyskać z borówek amerykańskich) oraz fioletowym (kolor ten uzyskuje się poprzez połączenie dwóch poprzednich).

Na cukierkowych warsztatach w warszawieCukier Lukier w Warszawie

Masa wylana w formę ma temperaturę około 150 stopni, zatem zanim zaczniemy ją obrabiać (gnieść i ściskać) musi nieco przestygnąć. Później obrabia się ją na podgrzewanym do 90 stopni blacie. Jest to niezbędne, ponieważ masa staje się elastyczna pod wpływem ciepła. W innym przypadku po prostu twardnieje.

Masa na cukierki

I choć masa na blacie nie jest tak gorąca jak początkowo to i tak – przy dłuższym kontakcie – parzy. Dlatego masę powinno się ugniatać (jak ciasto), bez wbijania palców do środka, ponieważ wewnątrz  jest ona jeszcze cieplejsza niż z zewnątrz.

Adam na warsztatach cukierkowych w Warszawie

Nam udało się wykonać lizaki o wzorze świderka, kwiatka, ślimaka (zwykłe zawijasy) czy serduszka. Generalnie wyszło tyle słodkości, że sami zastanawiamy się, kiedy to wszystko zjemy 🙂

Cukierki z cukierkowych warsztatów w warszawie

Musimy się przyznać, że robienie takich cukierków dało nam ogromną frajdę. Nie dość, że poznaliśmy wszystko od postaw (pani była tak miła, że podzieliła się z nami niektórymi proporcjami, np. na kilogram cukru potrzeba 250 ml wody, aby uzyskać cukierkową masę) to jeszcze mogliśmy próbować wszystkiego – do woli. Nie wiemy czy wiecie, ale ciepłe cukierki smakują zupełnie inaczej. I dodatkowo, kiedy wkłada się je do ust, w pierwszym momencie nie wiadomo czy je żuć, czy ciućkać 🙂

cukierki

To był bardzo pozytywny wypad do Warszawy, który łączył w sobie elementy edukacyjne (chemię i fizkę) oraz pragmatyczne – w końcu wyjechaliśmy z dwiema torebkami słodkości 🙂 Jeśli będziecie kiedyś się zastanawiać nad tym, czy prezent w postaci cukierkowych warsztatów będzie trafiony… Nie, inaczej – nie zastanawiajcie się. On będzie trafiony! I dla maniaków naukowych, i dla osób ze smykałką plastyczną, i dla tych, którzy nie mogą przejść obojętnie obok witryny ze słodkościami.

A tymczasem idziemy się zajadać naszą produkcją. Trzymajcie kciukasy, żebyśmy dostali się do kolejnego etapu.

Zapisz

Zapisz